Uroda

Ingrid – profesjonalny podkład kryjący HD – recenzja

Cześć,

Już od ponad miesiąca testuję podkład kryjący HD marki Ingrid. Nigdy nie stosowałam żadnego produktu z firmy Ingrid, dlatego tym radośniej podchodziłam do testów. No i stało się – jestem nim tak oczarowana, że codziennie podczas aplikacji obiecuję sobie że muszę napisać do niego w końcu recenzję, bo świat musi poznać tak cudny produkt.

profesjonalny podkład kryjący HD Ingrid

Zacznę od tego, że wybierałam produkt całkowicie w ciemno i to w dodatku on-line. Tak, odcień był wybierany całkowicie na czuja, bo wiadomo że kolory na ekranie komputera czy w formie papierowej się różnią z tymi realnymi. Z racji tego, że mam troszkę niedoskonałości na skórze zazwyczaj wybieram podkłady kryjące lub mocne pół kryjące.

Udało się! Odcień był całkowicie trafiony, produkt dobrze się aplikował i nie zostawiał smug. Co prawda nie jest to typowy profesjonalny podkład HD (a tak deklaruje producent), ale pół-kryjący produkt, który świetnie się dopasowuje do odcienia i pozostawia cerę aksamitną (już po nałożeniu pudru). Dodatkowo nie waży się, nie ściera i utrzymuje naprawdę cały dzień (ponad 12h). Jedynym minusem jest to, że troszkę po aplikacji się utlenia i ciemnieje, ale mam w swojej kolekcji ciut za jasny puder (którego nie używam bo jest za jasny), ale w połączeniu z tym podkładem idealnie współgrają. Troszkę szkoda, że marka nie zdecydowała się na opakowanie z pompką, bo było by to wygodniejsze. Mi osobiście troszkę przeszkadza to, że muszę odkręcać i wyciskać produkt z tubki.

I tak podkład pomimo paru mankamentów uważam że jest rewelacyjny, dobrze dostępny (drogerie Natura) i tani. Także sami widzicie, że mój entuzjazm jest uzasadniony, polecam!

Magda