Uroda

Najlepsze cienie do powiek

Cienie do powiek były dla mnie od zawsze utrapieniem. Przez długi czas kompletnie nie wiedziałam, jak mam się nimi posługiwać, czy nakładać dużo, czy mniej, czy nakładać cienie na łuk brwiowy, czy może sobie to darować.  Oglądałam zdjęcia moich znajomych na Instagramie i nie mogłam wyjść z podziwu, jak świetnie radzą sobie z makijażem powiek. Kolor na powiece jest przecież bardzo kobiecym akcentem, który całkowicie potrafi zmienić stylizację.

Jak przekonałam się do cieni do powiek?

Do cieni przekonywałam się bardzo długo, nie było to z dnia na dzień. Musiałam ćwiczyć i testować wiele rodzajów cieni aż znalazłam swoje ulubione kolory i rodzaje. Dość długo zajęło mi także szukanie fajnych pędzli, którymi łatwo można operować. Sprawdziłam masę kosmetyków i przetestowałam wiele opcji aplikacji aż trafiłam na mineralne cienie do powiek od Annabelle Minerals.

Dlaczego wybrałam cienie mineralne?

Odpowiedź jest prosta, ponieważ są naturalne i świetnie się je aplikuje. Anabelle Minerals ma dostępnych aż 27 odcieni , które są naprawdę mocno napigmentowane i tak naprawdę każda z nas może wybrać dla siebie taki odcień, który pogłębi spojrzenie i podkreśli kolor oczu. Zwracam szczególną uwagę na skórę w okolicach oczu, która jest bardzo delikatna i cienka, ma też tendencję do wiotczenia. Cienie mineralne są w 100% naturalne, przystosowane do wrażliwej skóry powiek. W ich skład wchodzi biała glinka i jedwab. Te dwa składniki dają także efekt jedwabistego rozprowadzania po skórze, macie też pewność, że cień nie będzie się osypywał ani rolował. W składzie cieni mineralnych znajdziecie także mikę, która daje satynowe wykończenie całemu makijażowi.

Cienie glinkowe i cienie mineralne

W asortymencie Annabelle Minerals znajdziecie dwa rodzaje cieni do powiek – glinkowe i mineralne. Różnica polega na tym, że w cieniach glinkowych, podstawę stanowią łagodne glinki kosmetyczne, które dają matowe wykończenie i delikatne, koktajlowe kolory.  Jeśli chodzi zaś o cienie mineralne, znajdziecie ich w wydaniu 17 odcieni, a bazę do ich stworzenia stanowią: mika, dwutlenek tytanu oraz jedwab. Te składniki powodują, że wykończenie makijażu jest nieco bardziej satynowe. Wybór zależy tak naprawdę od tego, jaki efekt chcecie uzyskać. 

Jak maluję oczy cieniami do powiek?

Aby kolor długo utrzymywał się na powiece, nakładam cieniutką warstwę podkładu lub bazę pod cienie, dzięki temu matowuję ruchomą część powieki, a cień nie ma szans, by się osypać. Baza to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ neutralizuje koloryt skóry, dodatkowo wyrównuje też powierzchnię powieki. 

Często na całą powiekę nakładam cielisty i delikatny cień, który stanowi bazę, czasem taki jasny kolor kładę sam – kiedy robię makeup no makeup. Za taki basic służy mi już od dłuższego czasu cień mineralny od Annabelle Minerals w kolorze Vanilla, ale polecam Wam też cień glinkowy Almond Milk, który ma delikatny mleczny kolor, świetnie zagruntuje i zmatuje powiekę, przygotowując ją wprost idealne pod makijaż kolorowy. 

Przed makijażem oczu warto najpierw nałożyć cieniutką warstwę podkładu mineralnego, potem należy nabrać cień pędzelkiem, przyciskając go do powierzchni kosmetyku, by wszedł nieco we włosie, nadmiar kosmetyku oczywiście strzepujemy i zaczynając od zewnętrznej części powieki (zewnętrznego kącika oka) aplikujemy cień do powiek. Jeśli wydaje Wam się, że makijaż jest zbyt jasny, spokojnie można zintensyfikować kolor dodając więcej produktu i blendować. Blendowanie to dość fachowe określenie na koliste i półkoliste ruchy pędzlem, które powodują, że cień idealnie się rozprowadza, a kolor jest trwały.

Jeśli mogę Wam doradzić, to eksperymentujcie, malujcie cieniami dużo i na różne sposoby, by wytrenować swój własny sposób i sprawdzić, jakie kolory i odcienie są dla Was najlepsze. Cienie mineralne pokochałam i nie zamienię ich na inne, mam pewność, że moja skóra oddycha i jest pokryta składnikami prosto z natury.  

A Wy jesteście fankami cieni do powiek? Możecie polecić mi swoje ulubione?