Lifestyle, Uroda

Kwas hialuronowy na straży uśmiechu

Każdy powód jest dobry, żeby się uśmiechać! Mnie cieszą podróże i letnie eskapady ze znajomymi, ucieszyła mnie też ostatnio utrata wagi, która spowodowała metamorfozę w głowie i ciele. W związku ze zmianami w moim życiu, postanowiłam, że wypróbuję zabieg, o którym myślałam od dłuższego czasu. Zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego długo chodziły mi po głowie, ale kojarzyły mi się z kobietami, które stosują go, by zniwelować głównie pojawiające się z wiekiem zmarszczki.

Ja miałam z kolei inny problem, po utracie wagi pojawiły mi się niewielkie bruzdy w okolicy ust, które bardzo mnie denerwowały szczególnie, kiedy się uśmiechałam. Gdy oglądałam moje zdjęcia z uśmiechem od ucha do ucha rzucały mi się w oczy, nie mogłam się do nich przyzwyczaić i postanowiłam się ich natychmiast pozbyć.

Kwas hialuronowy jest elementem skóry, który przyczynia się do zachowania elastyczności skóry. Bruzda nosowo- wargowa naturalnie rozciąga się w kierunku ust, w wyniku starzenia, ale też, kiedy tracimy na wadze, a tkanka tłuszczowa ulega redukcji (tak było w moim przypadku).  Skóra się rozciąga, a bruzdy się pogłębiają. Kwas hialuronowy sprawia, że skóra ma odpowiedni poziom nawilżenia skóry, z czasem jest on stopniowo wchłaniany. Po wchłonięciu preparatu, następuje znacząca poprawa jakości skóry, która staje się napięta i nawodniona.

Kwas hialuronowy dodatkowo ma zdolność zatrzymywania wody, przez co skóra przybiera świeży i jędrny wygląd, to widać gołym okiem! Kwas hialuronowy występuje w organizmie naturalnie, dlatego nie ma żadnego ryzyka wystąpienia jakichkolwiek alergii, jest w pełni akceptowany przez organizm. Zabieg wypełniania bruzd nosowo- wargowych jest bezbolesny, podczas jego wykonywania poczułam tylko delikatne ukłucie igły, którą został wprowadzony kwas.

Na początku zabiegu miałam zrobiony dokładny wywiad oraz oceniony został stan mojej skóry. Wszystko było potrzebne po to, by dopasować ilość potrzebnego kwasu hialuronowego oraz jego stężenie. Zabieg jest wykonywany przez lekarza, który odpowiednio dopasuje go do waszych potrzeb. Nie ma znaczenia jaka jest pora roku, bo kwas hialuronowy w żaden sposób nie wchodzi w reakcję z promieniami słonecznymi. Dopytałam moją specjalistkę z Kliniki Medycyny Estetycznej VESUNA, czy powinnam się jakoś przygotować do tego zabiegu, zawsze lubię dmuchać na zimne i zależy mi na jak najlepszym efekcie- usłyszałam jednak, że zabieg z użyciem kwasu hialuronowego nie wymaga żadnych odpowiednich przygotowań ani dużej ilości czasu z mojej strony. Jedyne co zrobiłam przed zabiegiem to dokładny demakijaż, aby skóra była oczyszczona.

Oczywiście, przed takim zabiegiem dokonywana jest dokładna dezynfekcja skóry, a narzędzia są w pełni sterylne i  najwyższej jakości. Jak wiecie, VESUNA jest moją jedyną i ulubioną kliniką, której zaufałam już nie pierwszy raz, dlatego też stres nie był duży, wiedziałam, że oddaję się w ręce profesjonalistów. Po wprowadzeniu kwasu hialurononowego, miejsce wstrzyknięcia zostało wymasowane po to, by preparat rozprowadził się jednolicie. Po zabiegu, nie mogłam dotykać ani masować samodzielnie tych miejsc, do których aplikowany był kwas, starałam się też nadmiernie nie uśmiechać, czy wykrzywiać, żeby na spokojnie kwas miał szansę się wchłonąć. Moja specjalistka poradziła mi, abym przez kilka dni po zabiegu nie eksponowała twarzy na słońce, ani nie korzystała z sauny, w ten straszny upał i tak, bym tego nie robiła ;)

Kwas hialuronowy jest zupełnie nieinwazyjny, a pomógł mi wypełnić brzydkie zmarszczki, dzięki temu czuję się pewna siebie, kiedy się uśmiecham. Jestem już kilka tygodni po zabiegu, dlatego po szczegółowych obserwacjach postanowiłam napisać o tym zabiegu, aby w razie pytań móc odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania. Jednak najserdeczniej zapraszam was na konsultacje do Kliniki VESUNA, z której sama korzystam, tam specjaliści wszystko dokładnie wam objaśnią i wytłumaczą.

Okazuje się, że na utratę kwasu hialuronowego najbardziej są narażone kobiety w okolicy 25 roku życia i te, które straciły na wadze, ten problem nie dotyczy tylko dojrzałych pań w okolicy 40 roku życia, jak sama myślałam! Warto zainteresować się tym zabiegiem nawet w młodszym wieku, a ja gwarantuję Wam, że uśmiech nie będzie schodził Wam z twarzy ;)