Uroda

Jak przygotować cerę, by makijaż wyglądał idealnie?

Co jest receptą idealnego makijażu? Wiele z Was twierdzi, że perfekcyjnie dobrany podkład- tak, zgadzam się z tym, podkład dobrany w odpowiedni sposób do rodzaju cery i jej kolorytu jest bardzo ważny. Wiele dziewczyn twierdzi, że profesjonalne umiejętności- również się zgadzam, im więcej makijażowych tricków potrafimy zrobić, tym większą mamy szansę na imponujący efekt. A może receptą są drogie i luksusowe kosmetyki? Z tym argumentem mogę się nie zgodzić, czasem nawet tańsze kosmetyki mogą sprawdzić się bardzo dobrze, jeśli tylko są odpowiednio dobrane. Ja znalazłam jednak inną i najlepszą receptę na idealny makijaż, to CODZIENNA I KONSEKWENTNA PIELĘGNACJA ORAZ OCZYSZCZANIE SKÓRY!

Aby makijaż był trwały i wyglądał pięknie, skóra musi być odpowiednio do niego przygotowana. Próbowałam już wszystkich możliwych sposobów, aby mój makijaż był trwały i wyglądał świetnie, począwszy od utrwalaczy, kończąc na horrendalnie drogich kosmetykach. Najlepszym sposobem jest jednak dla mnie codzienna pielęgnacja skóry twarzy i dokładne jej oczyszczanie. Codzienny wysiłek, który wchodzi nam w krew odpłaci się Wam z nawiązką. Oczyszczanie skóry i jej odpowiedni demakijaż zaprocentuje zdrowiem, odpowiednim poziomem nawilżenia i równowagą.

Wieczorny rytuał

Wieczór to czas, kiedy skóra twarzy jest zmęczona po całym dniu wysiłków. Podczas intensywnego dnia, na skórze zbiera się wiele zanieczyszczeń, potu i nadmiernego sebum. Wszystko to powoduje, że pory są zatkane a resztki makijażu tworzą na powierzchni warstwę, której szybko musimy się pozbyć, bo działają one niekorzystnie na naszą cerę. Wieczorny demakijaż musi wejść nam w krew, nawet kiedy padamy ze zmęczenia, DEMAKIJAŻ JEST KONIECZNY! Sama pamiętam swoje lenistwo, kiedy mówiłam sobie, że zrobię demakijaż rano. To kosztowało mnie zaczerwienieniami skóry i problemami, z którymi potem musiałam długo walczyć. Dziś nigdy nie zapominam, żeby dokładnie pozbyć się brudu z twarzy.

Zanim pójdziecie spać pamiętajcie, żeby zmyć makijaż. Ja robię to emulsją do twarzy o bardzo lekkiej formule, która jest idealna do demakijażu i oczyszczania twarzy, a do tego ma w 100% naturalny skład. To emulsja 2w1 Shy Deer , którą używam na zwilżoną skórę twarzy, delikatnie masuję, a po chwili zmywam twarz wodą i gotowe. Cały proces trwa około 30 sekund, a moja skóra jest czyściutka i gotowa do dalszej pielęgnacji. Nawet, jeśli jesteście zmęczone, na pewno wygospodarujecie tak krótką chwilę, za którą skóra będzie wam bardzo wdzięczna. Emulsję pokochałam za jej skład i niebywałą skuteczność, ponieważ świetnie radzi sobie z kosmetykami każdego rodzaju, również wodoodpornymi, nie podrażnia i pozostawia twarz bardzo miękką. Po oczyszczaniu emulsją, przemywam skórę tonikiem.

Odkąd swoją sławę święci płyn micelarny, wiele z Was zapomniało o tonizowaniu skóry, a to duży błąd! Przecież tonik ma bardzo ważną funkcję w pielęgnacji- przywraca nasze naturalne pH. Zapobiega rozwojowi bakterii i chroni przed pogorszeniem się stanu cery. Ja używam toniku nawilżająco- odświeżającego, który stosuję wieczorem i rano. Na sam koniec wieczornej pielęgnacji stosuję serum dla skóry odwodnionej, żeby jeszcze bardziej nawilżyć skórę. Hipoalergiczne i bardzo delikatne serum Shy Deer jest moim hitem. Wystarczy kilka kropelek, które wmasowuję w twarz i dekolt, a czuję, jakbym oblewała te rejony wodą. Nie wiem, czy znacie uczucie takiej długotrwałej ulgi, która pozostaje przez długi czas, ale to wspaniałe uczucie. Mam bardzo wrażliwą skórę, dlatego to serum jest dla mnie idealne, jest wodne i pozbawione jakichkolwiek składników tłuszczowych. Uspokaja i zmniejsza widoczność porów. Na wieczór stosuję też krem nawilżający, który eliminuje oznaki zmęczenia i to on tak naprawdę uzupełnia moją całą pielęgnację. Ma o tyle fajny skutek, że eliminuje efekt ściągniętej skóry. Jeśli macie suchą bądź normalną skórę twarzy to będzie dla Was prawdziwe ukojenie. Każdego wieczora robię te 4 kroki, które łącznie zajmują mi 10-15 min., czasami nawet krócej.

Poranna pielęgnacja

Po wieczornej pielęgnacji, rano zobaczycie różnicę. Skóra twarzy wydaje się wypoczęta i promienna, co nie oznacza, że także nie trzeba jej odświeżyć i oczyścić. Pamiętajcie, że na przykład na pościeli zbierają się bakterie i zanieczyszczenia, które należy usunąć. Poza tym, poranna pielęgnacja jest też ważna pod kątem makijażu, który robimy na dzień. To, jak i czy wykonamy poranną pielęgnację, ma potem odzwierciedlenie w makijażu dziennym. Ja polecam wam oczyszczanie emulsją i przetarcie skóry tonikiem, a potem nałożenie kremu, który nawilży skórę. Ja rano stosuję też krem pod oczy z uwagi na obrzęki, czy tendencję do cieni pod oczami. Dzięki temu drobnemu zabiegowi, skóra pod oczami jest napięta, a drobne linie pod oczami całkowicie wygładzone. Koniecznie musicie spróbować kremu Shy Deer do okolicy oczu, wierzcie mi będziecie zachwycone! Kiedy wykonam pielęgnację idę zrobić sobie kawę, a potem robię makijaż. Kosmetyki mają czas podziałać i odpowiednio się wchłonąć. Potem robię makijaż, który o wiele łatwiej jest wykonać na tak nawilżonej i oczyszczonej skórze. Tak przygotowana cera o wiele lepiej przyjmuje kosmetyki do makijażu, które na promiennej i zdrowej cerze są w zasadzie tylko formalnością.

Konsekwencja

Jeśli będziecie twardo trzymać się swoich wieczornych i porannych zasad pielęgnacji, już po niedługim czasie zobaczycie efekty także w tym, jak się robi makijaż i jak on się zachowuje w ciągu dnia. Przecież z nawilżonej skóry, która ma odpowiednią ilość sebum, a dodatkowo nie świeci się i nie przetłuszcza makijaż tak szybko nie spłynie. Szczególnie w zanieczyszczonym środowisku powinnyśmy o tym pamiętać. Ja często zmieniam kosmetyki do pielęgnacji po pierwsze dlatego, że nie chcę przyzwyczajać mojej skóry do określonych kosmetyków, a po drugie prowadzę sklep internetowy i sprawdzam najlepsze z dostępnych na rynku, aby móc Wam potem doradzić w rzetelny sposób. Jednak trzymam się zasady, aby oczyszczać i dbać o skórę konsekwentnie, bez względu na sytuację i miejsce, w którym jestem.

Panuje przekonanie, że na tłustej twarzy makijaż się nie utrzymuje, ale przecież na suchej też szybko się osypuje i kruszy, dlatego tak ważne są codzienne oczyszczanie i demakijaż, a także nakładanie maseczek, które stosowane chociażby dwa razy w tygodniu będą idealnym dodatkiem do codziennej pielęgnacji. Wychodzę z założenia, że zaopatrzenie się w zestaw pielęgnacyjny znacznie ułatwi Wam ten proces. Pięknie pachnące kosmetyki o naturalnym składzie będą stosowane z przyjemnością rano i wieczorem i uwierzcie mi, będzie to dla Was z wielką korzyścią.

Polecam Wam markę Shy Deer, która ma w swoim asortymencie bardzo dobrej jakości kosmetyki naturalne, do codziennej pielęgnacji. Są bardzo skuteczne i mają bardzo dobrą formułę. Muszę Wam się przyznać, że stałam się jej wierną fanką, a poznałam je w lecie, kiedy prawdziwie uratowały moją skórę i dały jej prawdziwe ukojenie.

Jeśli macie kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które chciałybyście polecić, albo jakieś, o które chciałybyście zapytać, piszcie śmiało ;)