Uroda

Wiosenny spacer

Ostatnie tygodnie rozpieszczały nas piękną pogodą. Sprawiły, że w mojej szafie zapanowały ubrania lekkie i delikatne :  krótkie spódniczki, trampki czy odkryte buty. Bardzo długo czekałam na ten moment aby w końcu zdjąć kurtkę, zrobić wiosenny, kolorowy pedicure i wygrzewać się w słońcu opalając buzię. Nareszcie pogoda mi na to pozwoliła, a ja cieszę się każdą chwilą słońca. 

Do tego stopnia słońce ładuje mnie energią, że śpię po maksymalnie 5-6 godzin i każdą wolną chwilę wykorzystuję na wycieczki rowerowe. Sport ostatnio stał się moją ulubioną rozrywką w czasie wolnym dlatego tak układam swoje dni aby zawsze znaleść czas na odrobię ruchu. Zauważam jednak, że ilość pracy, obowiązków i zadań do wykonania momentami mnie przytłacza, a ja sama nie wiem z czego zrezygnować aby wygospodarować czas na sport. Znajduje jednak nowe wygodne rozwiązania, które pomagają mi w codziennym życiu i coraz bardziej doceniam te, które towarzyszą mi od dawna. 

Jednym z takich rozwiązań jest manicure i pedicure hybrydowy. Odkąd tylko pamiętam to właśnie na dłonie zwracam dużą uwagę stąd też zawsze kiedy nie mam zrobionego manicure czuje, że moje dłonie nie są zadbane. Od ponad 2 lat prawie cały czas maluje paznokcie lakierami hybrydowymi Semilac i jestem zachwycona ich trwałością. Stąd też za każdym razem szaleje z manicure :)

Oczywiście moje ulubione lakiery Semilac to różne odcienie różu, ale od czasu do czasu nakładam także inne kolory co możecie zobaczyć na moim instagramie ;)

Lakiery hybrydowe Semilac na moich dłoniach utrzymują się w idealnym stanie minimum 2-3 tygodnie, a ja dzięki temu nie tracę w każdym tygodniu minimum 1,5 godziny na zmianę manicure na nowy. Hybryda na paznokciach pomaga mi także utwardzić moją płytkę dzięki czemu praktycznie nie mam połamanych paznokci i mogę spokojnie wykonywać wszystkie czynności w domu bez martwienia się o to, że zaraz odpryśnie mi lakier. Poprzez malowanie paznokci lakierami hybrydowymi udało mi się także wychodować dłuższe paznokcie i już od prawie 1,5 roku w ogóle nie przedłużam paznokci. Idealny pedicure lakierami Semilac potrafi mi się utrzymać nawet miesiąc wyglądając rewelacyjnie :) 

To wszystko sprawia, że uwielbiam mieć zawsze pięknie zrobione paznokcie – dzięki temu jestem w stanie być gotowa na każde wyjście niezależnie od okazji dosłownie w 15 minut ;) 

Od kilku tygodni testuje też nowości makijażowe od Semilac. Muszę Wam powiedzieć, że pomadki matowe pokochałam tak mocno, że w każdej z moich torebek znajduje się minimum jedna pomadka, która zawsze mi towarzyszy :) Ostatnio moim ukochanym kolorem jest 097 SEMILAC INDIAN ROSES, która idealnie pasuje do mojej karnacji i codziennego makijażu. ( więcej o pomadkach matowych Semilac możecie poczytać tutaj)

Oprócz pomadek pojawiły się także róże do policzków oraz cienie do powiek w kremie. Róż miałam już okazję testować i cudownie wygląda na moich delikatnie opalonych policzkach.  Kolor który dobrałam dla siebie to ROZŚWIETLAJĄCY RÓŻ FRESH PINK 01  uwielbiam róże, które pięknie się błyszczą, rozświetlają moje policzki, a do tego dodają skórze blasku i właśnie taki jest ten róż.

Pięknie wygląda na jasnej karnacji i dodaje jej delikatnego połysku dzięki zawartym w nim diamentowym pyłkom. Podoba mi się w tym różu też to, że możemy go nabudowywać na  naszej skórze. Może mieć bardzo delikatny prawie nie widoczny efekt albo możemy mocno podkreślić rumieńce na policzkach w zależności od tego jakiego efektu wykończenia potrzebuje nasz makijaż.

Muszę Wam się przyznać, że tą sesję wykonywałyśmy z Klaudią po mojej wycieczce rowerowej. Makijaż kosmetykami Semilac utrzymał się pięknie mimo tego, że wykonałam go przed godzinną przejażdżką na rowerze i miałam okazję trochę się spocić :) Zarówno róż jak i szminka nie rozmazały się, a ja schodząc z roweru wyglądałam jak osoba, która przed sekundą skończyła robić makijaż :)