Lifestyle

Urządzanie wnętrz – nowa pasja ;)

Wystrój wnętrz to jeden z moich ulubionych tematów. Mogłabym rozmawiać o nim godzinami i nawet nie wiedzieć, kiedy ten czas minął. Do tego stopnia pochłania mnie ten temat, że ostatnio przearanżowałam pół mieszkania. Co najśmieszniejsze, mimo braku wykształcenia w dziedzinie aranżacji wnętrz wszyscy znajomi oglądając moje mieszkanie pytają jaki architekt je projektował ;p Ja oczywiście odpowiadam, że sama i nagle okazuje się, że znajomi są zdziwieni.

Ostatnio, w związku z tym tematem, przydarzyła mi się ciekawa sytuacja. Kilka tygodni temu moje mieszkanie odwiedziła moja przyjaciółka wraz ze swoim narzeczonym- profesjonalnym architektem, który był zdziwiony spójnością i praktycznością urządzanych przeze mnie przestrzeni. Wiedząc, że mam wykształcenie matematyczno-fizyczne, a do tego kocham sztukę, dziwił się, że nie zostałam architektem.  Pomyślałam więc, że skoro architekt jest zaskoczony moimi zdolnościami, warto się nimi podzielić i poopowiadać Wam trochę o ciekawych rozwiązaniach wnętrzarskich, które znalazłam podczas urządzania pokoju dla córki mojej przyjaciółki.

Często łapę się na tym, że będąc w centrum handlowym nogi same prowadzą mnie do sklepów z dodatkami do domu, gadżetami ogrodowymi czy firankami, a ja potrafię spędzić w nich masę czasu. Oglądam i wymyślam nowe aranżacje mojego mieszkania. Uwielbiam przeglądać nowości, zmieniać dodatki w domu i zaopatrywać się w nowe niespotykane gadżety, które sprawiają, że moja domowa przestrzeń robi się dla mnie jeszcze bardziej przyjemna. Uwielbim aranżację wnętrz, lekkie zmiany, które dodają mieszkaniu klasy i spójności, do tego stopnia, że moja przyjaciółka, zapracowana mama poprosiła mnie o pomoc w urządzeniu pokoju dla córki. Wiem, że przy wychowywaniu małego dziecka i pełnoetatowej pracy, czasu zostaje bardzo mało, dlatego uznałam, że z chęcią pomogę przyjaciółce „ogarnąć” temat tak, aby córka dostała nowy pokój na dzień dziecka. Udało nam się! Dziewczynka była zachwycona, a my mogłyśmy odetchnąć z ulgą, że nasz plan wypalił, a pokój niespodzianka przypadł do serca małej.

Uznałyśmy, że pokój, który urządzimy musi być spójny, elegancki, dziewczęcy, a do tego bardzo praktyczny. W końcu przez najbliższe kilka lat przyjaciółka nie będzie chciała nic zmieniać. Ustaliłyśmy więc, że postawimy na prostotę i jednolite kolory, jeśli chodzi o meble, zaś wnętrze urozmaicimy tapetą i dodatkami. Niestety, jeśli chodzi o tapety nigdy nie interesowałam się tematem i musiałam poradzić się znajomego architekta, ponieważ w internecie można znaleść ogromną ilość tapet, ale z jakością już różnie bywa… Zaprzyjaźniony architekt polecił mi stronę Redro.pl. Opowiadał, że kilkukrotnie korzystał z tapet sprzedawanych na tej stronie i nie dość, że wyróżniały się młodzieżowymi wzorami to jeszcze były bardzo dobrze wykonane i łatwo można było je przykleić do ściany.

Zdecydowałyśmy się na wybór pięknej tapety z włoską ulicą w pastelowych kolorach. Idealna tapeta dla dziewczynki. Delikatna, romantyczna, dziewczęca i przede wszystkim szybko się nie znudzi.

Oglądając tapety na stronie miałyśmy duży problem z decyzją. Znajduje się na niej tyle pięknych wzorów, że nie mogłyśmy się zdecydować. W końcu jednak udało nam się wybrać odpowiednią. Metamorfoza pokoju tak bardzo nam się spodobała, że na jednej tapecie w mieszkaniu przyjaciółki nie poprzestaniemy!

Jak podobają Wam się artykuły o wnętrzach i moich prywatnych projektach? Chcecie więcej takich materiałów?