Uroda

Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA mini2

Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

Szczoteczka Luna od Foreo to hit w mojej pielęgnacji! Pomaga codziennie pozbawiać cerę zanieczyszczeń, masuje ją, a do tego cudownie relaksuje przy delikatnym myciu. Kiedy więc dowiedziałam się, że pojawił się nowy model szczoteczki, od razu zaczęłam myśleć jakie możliwości będzie posiadał i czy okaże się lepszy od swojej poprzedniej wersji. Dzisiaj publikuję porównanie szczoteczek Luna 1 i Luna 2, aby ułatwić Wam zakupowy wybór – wspominałam już, że uwielbiam testować różne nowinki i sprawdzać czy naprawdę warto je kupić :) Mam nadzieję, że tym testem pomogę Wam w wyborze i zachęcę do oczyszczania buzi właśnie szczoteczką ;)

Sama nieraz już wyjaśniałam dlaczego oczyszczam twarz szczoteczką. Dobrze, że stają się one coraz bardziej powszechne, bo przecież każda z nas szuka sposobu na to, aby cera jak najdłużej wyglądała pięknie i promiennie. Sądzę zaś, że podstawą pielęgnacji twarzy jest jej oczyszczanie, a także troska, żeby zanieczyszczenia i niezbyt dokładnie domyty makijaż nie gościły na naszej twarzy. Bo porządny demakijaż i oczyszczanie buzi są kluczem do zachowania pięknej cery na lata! Wiem też, że samym żelem i delikatną gąbką nie zmyjemy dokładnie wszystkich zanieczyszczeń, dlatego ponad rok temu zdecydowałam się wykorzystać szczoteczkę w mojej pielęgnacji twarzy. Przeszłam od tego czasu przez różne etapy szczotkowania buzi. Na początku korzystałam z wytworu marki Philips, ale szybko porzuciłam go dla Foreo. Wraz z każdym dniem, kiedy moja twarz jest promienna, zadbana i dobrze oczyszczona, wiem, że dobrze wybrałam!

Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

Luna stała się moim nieodłącznym pomocnikiem w codziennej pielęgnacji twarzy i zabieram ją wszędzie, gdzie tylko jestem. Już sobie nie wyobrażam, aby oczyszczać buzię bez jej użycia. Kiedy nie zastosowałam szczoteczki, odniosłam wrażenie, że twarz nie jest prawidłowo oczyszczona. Dlatego cieszę się dziś, że mam taki nawyk i każdego dnia pamiętam o Lunie :) Testując obydwie wersje szczoteczki zauważyłam jednak różnice, o których dzisiaj Wam opowiem. Najpierw zacznę jednak od podobieństw.

Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

Luna ma bardzo ergonomiczny kształt, świetnie trzyma się ją w ręce, nie wypada z niej, nie ślizga się :) To duży plus, więc cieszę się, że obydwie wersje są tak samo poręczne. W szczoteczkach pozostała także ta sama technologia, czyli T-SONIC, która pozwala dogłębnie oczyścić skórę bez jej naciągania. Obydwie szczoteczki wykonane są również z silikonu medycznego, który jest bardzo higieniczny i miękki, a tym samym nie podrażnia naszej skóry.

Dużym udogodnieniem pozostaje wodoodporność szczoteczek, dzięki czemu możemy korzystać z nich nawet pod prysznicem. Z kolei jedno ładowanie Luny wystarcza nawet na pięć miesięcy użytkowania, co – dla takiej zapominalskiej gapy jak ja – jest świetnym rozwiązaniem. W końcu nie muszę zbyt często myśleć o ładowaniu szczoteczki :) Podoba mi się też, że nie przejmuję się wymiennymi główkami. Po prostu użytkuję bez ciągłego myślenia o tym, czy minął już miesiąc, dwa czy pięć, i czy moja szczoteczka stała się już mniej higieniczna niż na początku użytkowania.

We wszystkich produktach elektrycznych i elektronicznych ważna jest dla mnie gwarancja. Uważam, że takie produkty mają prawo od czasu do czasu się popsuć, dlatego posiadanie 2-letniej gwarancji oraz 10-letniej gwarancji jakości sprawia, że wiem, że jeśli cokolwiek stanie się ze szczoteczką – nie muszę się martwić, a po prostu oddać ją do reklamacji. (Choć trzeba przyznać, że mimo używania szczoteczki dwa razy dziennie przez ponad rok z moją pierwszą Luną nic się nie stało, więc sądzę, że druga spokojnie posłuży jeszcze przez wiele lat).

Jednak pomimo podobieństw, które powyżej wymieniłam, są także różnice pomiędzy dwiema wersjami szczoteczki. Bardzo pozytywne różnice, trzeba dodać, i ulepszenia, które traktuję jako duży plus :)
Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

W starszym modelu Luny powierzchnia włosków czyszczących twarz była mniejsza niż w nowszym. Cieszę się, że Luna 2 pokrywa większe partie twarzy, a co za tym idzie – jeszcze skuteczniej ją oczyszcza :) Nowa wersja ma także dłuższe wypustki, dzięki którym lepiej dociera do trudno dostępnych miejsc, np. tych przy nosie albo wokół ust, do tego łagodniej je oczyszcza. Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

Zauważyłam też, że w dotyku szczoteczki różnią się od siebie: w Lunie 1 silikon jest cieńszy, w Lunie 2 odrobinę grubszy. Podoba mi się ponadto, że w nowszej wersji mogę moderować intensywność pulsacji szczoteczki. W Lunie 1 czasami mi tego brakowało, a szczególnie wówczas, gdy chciałam mocniej oczyścić pory na nosie. W końcu ta opcja znalazła się w mojej nowej szczoteczce i o ile całą buzię myję na poziomie pulsacji 3-4, o tyle pory oczyszczam aż na 6-7 poziomie z 8 możliwych. Foreo zadbało także o nowe kolory szczoteczek i teraz na pewno każda z nas znajdzie coś dla siebie :)

Szczoteczki Foreo są dostępne w perfumerii Douglas i oczywiście na stronie foreo.com.

Recenzja szczoteczki do twarzy LUNA

Ja już wybrałam swoją Lunę, a ty?