Lifestyle

Przedświąteczne refleksje

moje przedświąteczne refleksje

Nadchodzą Święta i coraz bardziej w moim życiu panuje czas refleksji. Obejrzałam ostatnio dość kontrowersyjną reklamę o tym jak starszy Pan nabrał rodzinę i wysłał im nekrologi z datą swojego pogrzebu. Cała rodzina zjechała się do rodzinnego miasta, aby pochować ojca. Był to jednak fortel aby ściągnąć dzieci i wnuki do domu i spędzić z nimi wigilię.

Ta reklama pokazała mi jak wiele młodych ludzi zapomina o tym co ważne, żyjąc w erze konsumpcjonizmu i wygody, nie doceniając bliskich. Nie ukrywam, że wzruszyła mnie ta reklama do łez, ponieważ pokazała mi coś o czym wiedziałam od dawna i czego próbuje uniknąć.

Mieszkam prawie 200km od rodziców i powiem Wam, że z biegiem lat coraz bardziej do nich tęsknie. Wsparcie jakie udziela rodzina i miłość jaką otacza, powodują tylko jedno: chęć pomocy i pamiętania o innych. Z rodzicami nie widzę się często ale codziennie rozmawiamy przez telefon. Wyobrażacie sobie jakby to było gdyby nie było telefonu? Ja niestety nie… Bardzo mocno kocham moją rodzinę i cieszę się, że w każdej chwili mogę do nich zadzwonić, poradzić się, wyżalić czy po prostu dowiedzieć co u nich. Nie wyobrażam sobie także tego aby nie spotkać się z moją rodziną na święta, porozmawiać, podzielić się opłatkiem. Sądzę, że jest to wyjątkowy czas w roku w którym powinniśmy pamiętać o bliskich, ale nie zapominać też o tym, że święta to tylko kilka dni, a o rodzinę trzeba troszczyć się przez cały rok.

Pamiętajmy, że święta to nie tylko czas prezentów i biegania po pięknie przystrojonych galeriach handlowych ale przede wszystkim czas spędzony z rodziną i bliskimi.