Lifestyle

O tym jak urządziłam swoje biuro :)

O tym jak urządziłam swoje biuro

Rozsądne zagospodarowanie przestrzeni w domu to nie lada sztuka. W ciągu kilku chwil można tak mocno zagracić mieszkanie, że stanie się niepraktyczne i przepełnione. Tym bardziej prowadząc firmę w domu i pracując w nim, ład i porządek potrzebne są po to, aby zbędny bałagan czy przerzucanie rzeczy z miejsca na miejsce nie zabierały nam czasu i nie denerwowały. W moim domu zaczęła się więc akcja przemeblowań, porządków i sprzątania, która pomoże mi stworzyć nowe biuro – praktyczne i eleganckie zarazem, a codzienną pracę zamieni w miłą i przyjemną.
Zdecydowałam się na porządki w pokoju, który od lat służył nam za gościnny. I od tego momentu zmienił swoją funkcję z okazjonalnej sypialni na moje biuro i magazyn, gdzie pakowane są paczki dla klientek i pisane piękne ręczne karteczki :) To właśnie ta zagospodarowana przestrzeń sprzyja efektywnej pracy, a dzisiaj z chęcią wam o niej opowiem :) Mam nadzieję, że moja historia zainspiruje was do zmian własnej przestrzeni :)

O tym jak urządziłam swoje biuroZaczęłam od wyrzucania zbędnych rzeczy. Rozmyślałam nad tym, co przydałoby mi się w pokoju, a które z mebli należy usunąć. I tak w ciągu trzech miesięcy stopniowo urządzałam moje biuro. Na początku mąż zniósł do piwnicy niepraktyczne biurko, stwarzając miejsce dla trzech szaf, w których zaczęłam składować kosmetyki. Później zdecydowałam się na kolejne meblowe zakupy, a co za tym szło – usunięcie z pokoju kanapy, która zajmowała zdecydowanie za dużo miejsca i powodowała, że wydawał się znacznie mniejszy niż jest w rzeczywistości. Gdy pozbyłam się kanapy, kupiłam cztery szafy, ale i te (mimo dużej pojemności) niestety już mi nie wystarczały, więc zdecydowałam się dokupić dwie kolejne :) W ten sposób pokój zapełnił się praktycznymi szafami, które pomagają mi uporządkować kosmetyki i szybko je odnaleźć w trakcie pakowania paczek.

Wybrałam model z IKEI. Szafy były rozsądne cenowo, praktyczne, a do tego pasowały do wystroju mieszkania i idealnie wkomponowały się w naszą przestrzeń.
Oczywiście dobrze zagospodarowane biuro to podstawa, dlatego po wyborze szaf i miejsc do przechowywania wszystkich potrzebnych rzeczy, zaczęłam zastanawiać się nad biurkiem. Chciałam proste, a zarazem bardzo duże, żeby zmieściły się na nim pudełka z najpotrzebniejszych akcesoriami, piękny kwiat, umilający co najmniej ośmiogodzinną pracę, a także świeca, którą zapalam w pochmurne dni, nadająca wnętrzu ciepłej atmosfery.

O tym jak urządziłam swoje biuroBiurko musiało być też na tyle duże, by w momencie postawienia na nim tych wszystkich rzeczy pomieściło jeszcze laptop oraz pudełko, które spokojnie mogę owinąć streczem (bez przymusowego schylania się w tym celu na podłodze). Ostatecznie na odpowiednie biurko niestety nie trafiłam, ale w IKEI znalazłam prosty i delikatny stół, który – mimo swojej wielkości – wygląda bardzo lekko, a do tego jest elegancki i wpisuje się w koncepcję urządzenia całego pomieszczenia.

O tym jak urządziłam swoje biuroNastępnie potrzebowałam krzesła lub fotela. Przyznam szczerze, że był to najtrudniejszy wybór, jakiemu musiałam sprostać. Oglądając fotele w IKEI, ciągle mi coś nie pasowało: były za duże, za małe, niedostatecznie wygodne… Ze sklepu wyszłam więc z niczym. Zdecydowałam, że skoro przy stole spędzam od ośmiu do dziesięciu godzin dziennie, to krzesło ma być bardzo wygodne, by dawało oparcie często obolałym po tym czasie plecom, a do tego musi pasować stylistycznie do minimalistycznego wnętrza. I tak po kilku dniach niezdecydowania przez przypadek trafiłam na reklamę idealnego dla mnie krzesła. Jak co dzień oglądałam zdjęcia na Instagramie, gdy wyświetliła się reklama eHokery. Zobaczyłam kilka ciekawych produktów i od razu postanowiłam zajrzeć na stronę, a tam oprócz kilku przepięknych krzeseł z reklamy odkryłam ogromny asortyment. Tak wpadło mi w oko wymarzone krzesło – białe z ekoskórą i do tego minimalistyczne. Było właśnie tym, czego szukałam! Zastanawiałam się jednak, czy wypada kupować krzesło przez internet, skoro w IKEI na żywo tyle mi nie pasowało. Na szczęście nie zawiodłam się, a krzesło okazało się niezwykle łatwe w montażu i bardzo wygodne. Obydwie sztuki Michał skręcił w dziesięć minut, bo oczywiście wybierając krzesła nie mogłam zapomnieć o moim mężu, który od początku upominał się o miejsce pracy dla siebie :)

O tym jak urządziłam swoje biuroOprócz męża do biura wprowadził się także kot. Gdy siedzę tam długie godziny, Cytrus towarzyszy mi nieustannie – śpiąc na wykładzinie i obracając się z boku na bok. Ostatnio bardzo mocno pokochał także krzesło mojego męża, na którym siedzi kiedy tylko Michała nie ma w domu :) Niestety (dla kota oczywiście) kiedy Michał wraca i siada ze mną do pracy Cytrus zostaje pozbawiony swojego miejsca. Zastanawiam się nad zakupem legowiska dla niego :)

O tym jak urządziłam swoje biuroDajcie mi proszę znać gdzie znajdę piękne ale niezbyt drogie legowiska.

O tym jak urządziłam swoje biuroJestem ciekawa, jak wam się podoba moje biuro? Czy przestrzeń, którą stworzyłam tobie też ułatwiłaby pracę, czy może wolisz coś bardziej kolorowego?

Dajcie znać, czekam na wasze opinie :)

UWAGA UWAGA !!!

Firma eHokery specjalnie dla czytelników mojego bloga przygotowała wyjątkową propozycję. Wpisując na stronie www.ehokery.pl kod HANIACOMPL otrzymacie 5% na wszystkie zakupy :) Promocja trwa do końca grudnia więc jeśli szukacie czegoś dla siebie lub na prezent to serdecznie zapraszam :)

 

Fotografia Joanna Zawiślan-Siuda