Lifestyle

Mój salon – aranżacyjne nowości

Spędzanie wspólnie czasu z przyjaciółmi i rodziną to podstawa mojego życia. Kocham być odwiedzana przez najbliższych, nie wyobrażam sobie aby nie spotkać się na cotygodniową kawę z sąsiadkami i oczywiście uwielbiam kiedy mój dom zapełnia się gośćmi. Są to chwile ogromnej radości dla mnie bo niestety mieszkając z kotem zapełnienie domu życzliwymi ludźmi i ugotowanie coś dla nich to jedna z moich największych przyjemności. 

W ciągu ostatniego roku zauważyłam jednak, że mój salon jest miejscem, które kompletnie nie jest funkcjonalne, a meble, które się w nim znajdują nie są wygodne. Uznałam więc, że jest to najwyższy moment na zmiany w mieszkaniu i tak w ciągu ostatnich kilku miesięcy zmieniłam aranżację mojego salonu z kuchnią na bardziej komfortowy i przytulny.

Moja mama ostatnio przeprowadzała remont do którego inspiracji szukałyśmy od ponad roku. Odwiedzając ogromną ilość salonów meblowych oraz stron internetowych w poszukiwaniu mebli dla mojej mamy znalazłam idealny stół dla mnie. Oglądając portal meblujdom przez kompletny przypadek otworzyłam stronę ze stołami ( poszukiwałam wtedy łóżka dla mamy) ale zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia i nie mogłam się powstrzymać aby go nie kupić. Przepiękna metalowa noga, czarna szyba i oczywiście okrągły. Tak !  Od lat marzył mi się okrągły stół – pamiętam kiedy u mojej babci był taki stół i wszyscy siadaliśmy do niego na rodzinnych obiadach. Bez kantów i rogów, a do tego z jedną nogą więc koniec z siniakami.  Nie wiem czemu ale wydaje mi się, że okrągły stół zbliża ludzi, a prostokątny niestety tworzy pewnego rodzaju bariery. 

Po znalezieniu idealnego stołu przyszedł czas na zmianę krzeseł. Od dłuższego czasu podobały mi się eleganckie krzesła Madame Chesterfield, które nie dość, że będą wygodne to jeszcze będą masywne i dodadzą mojej jadalni przytulności.

Kilka miesięcy wcześniej urządzałam swoje biuro i zdecydowałam się na zakup krzesła do biurka, przepięknego szarego z kołatką z firmy Dom Art Styl. Krzesło okazało się tak wygodne, że jestem w stanie spokojnie pracować w nim cały dzień i nawet przez chwile nie czuć, że boli mnie kręgosłup. Moja mama podsunęła mi pomysł, że zamiast szukać kolejnych krzeseł takie jak mam w biurze nada się idealnie do mojej jadalni i uwierzcie mi był to strzał w 10!  Zamówiłam krzesła do kuchni w tym samym kolorze tym razem bez kołatki i kiedy tylko postawiłam je przy stole wiedziałam, że moja decyzja była słuszna. Krzesła wyglądają przepięknie są bardzo wygodne i można w nich siedzieć godzinami. Moi goście je uwielbiają, a mój kot nie wyobraża już sobie aby leżeć we własnym legowisku bo krzesło jest bardziej wygodne. 

Na stronie Dom Art Styl widziałam także legowiska dla kotów. Sądzicie, że Cytrus zasłużył i warto mu kupić taki prezent? :)

Dajcie znać jak podoba Wam się mój salon po zmianach. Ja jestem nim zachwycona i powiem, wam, że o wiele lepiej przyjmuje mi się teraz w nim gości :)