Lifestyle, Uroda

Jesienny look wcale nie musi być nudny!

Kochani!

Idzie jesień, a właściwie już przyszła i mam nadzieję że nie łapie Was powakacyjna chandra, bo jeśli tak to tylko zakupy mogą Was uratować… i czekolada, i piękne paznokcie :)  To akurat moje trzy sposoby walki z jesienią, które Wam polecam.

Zawsze, kiedy nadchodzi jesień ciekawi mnie, jakie będą trendy jesienno-zimowe i w modzie i w makijażu. Jest to chyba najbardziej niewdzięczny czas, jeżeli chodzi o te dwie kwestie.

Ja skupiłam się na trendach makijażowych, bo makijaż i pielęgnacja są dużo bliższe mojemu sercu. Dlatego przyjrzałam się temu co będzie modne zarówno w świecie makijażu, jak i na paznokciach. 

Jesień wcale nie oznacza, że musicie wybierać smutniejsze kolory i brązy, ponieważ w tym roku trendy wychodzą ponad to.

Okazuje się, że odcienie niebieskiego będą świetną alternatywą do smutnych szaro burych kolorów. Niebieski i wszystkie jego odmiany będą królować zarówno na paznokciach, jak i na przykład na powiekach. Multikolor na powiece będzie świetnie sprawdzał się szczególnie, kiedy wybieracie ciemniejsze stylizacje modowe. Powieki i kolor blue będzie też wspaniale komponował się ze stonowanymi stylówkami. Paznokcie możecie pomalować na kolory niejednolite, na przykład zrobić piękne ombre z użyciem pastelowego niebieskiego, bądź energetycznego fioletu- będą wyglądać doskonale i przykuwać wzrok.

Osobiście uwielbiam pastele, dlatego ten trend bardzo mi się podoba i na pewno postawię na niego w tym sezonie. Z resztą kocham eksperymentować z moim ukochanym Semilac, dlatego zaszaleję z wieloma barwami niebieskiego.

Drugim, bardzo odważnym trendem jest błysk na powiekach. Zawsze myślałam, że brokat na powiece zarezerwowany jest tylko i wyłącznie na sylwestrowe szaleństwa, ale przecież na co dzień błysk potrafi nadać świeżości cerze i rozświetlić stylizację. Złoto potrafi postarzyć, powiecie mi pewnie. No, nie koniecznie! Można postawić przecież na kosmetyki z drobinkami złota lub paznokcie z brokatem, które będą błyszczeć, jak element biżuterii. To mi się bardzo podoba, bo takie akcenty są niezwykle eleganckie i z klasą.

Jak wiecie, bardzo dbam o cerę, pielęgnacja to mój konik i uwielbiam, kiedy skóra krzyczy zdrowiem. Dlatego trzeci trend jesienny bardzo przypadł mi do gustu. Ten trend to GLOW. Aby uzyskać taki efekt wystarczy odpowiednio dobrać podkład rozświetlający oraz rozświetlacz. Uwielbiam rozświetlacze, o które bardzo często mnie pytacie w komentarzach. Nie bójcie się też ich używać, bo czynią cuda.

Uważajcie jednak, by nie przesadzić z rozświetleniem! Nie o to chodzi, żeby skóra się błyszczała, ale żeby podkreślić jej zdrowy wygląd. Dlatego najpierw zaczynamy od wyrównania kolorytu i zasłonięcia niedoskonałości, a potem delikatnie nakładamy rozświetlacz, by podkreślić subtelnie policzki, czy skronie. Subtelność i delikatność, są w cenie. To świetlista cera ma grać główne skrzypce, dlatego postawcie właśnie na to. Ta propozycja jest idealna dla dziewczyn, które nie są zwolenniczkami mocnego makeupu, a lubią wyglądać świeżo i dziewczęco.

Ja bardzo lubię podkreślać policzki, ale tak delikatnie, bez przerysowania, dlatego w tym sezonie mój trend się potwierdzi. Bo policzki muśnięte różem są hot, a poza tym modelują twarz. Bronzery chowamy, by tam czekały na lato, a wyciągamy najdelikatniejsze róże. To jest akurat całkiem niezły trend, bo wystarczy postać na mrozie, by uzyskać taki efekt :D

Trendy jesienne w tym sezonie są odmienne od poprzednich, ale jedno jest stałe- zdrowa cera! To mi się bardzo podoba i na to na pewno postawię sama.

A Wy? Co wybierzecie dla siebie?