Lifestyle, Moda

Idealne botki na jesień

Kochani!

Ostatnie moje dni spędziłam na jesiennych porządkach w szafie. Na dno garderoby wkładam letnie ubrania, a sandałki pakuję w pudełka- niektóre buty letnie wyrzucam, bo już do niczego się nie nadają. Zdałam sobie sprawę, że niewiele butów mam na chłodniejsze dni. Trochę kiepsko przygotowałam się do jesieni, ale to dlatego, że dużo podróżowałam do ciepłych miejsc, a nasza złota, polska jesień nieco mnie rozpieściła. Nie pomyślałam, że jednak trzeba kupić cieplejsze buty, bo robi się coraz zimniej, brrr…

Zajęłam się poszukiwaniem fajnych i ciekawych botków, bo ten typ butów uwielbiam. Botki damskie to coś pomiędzy półbutami, a kozaczkami. Świetna alternatywa na jesień, zimę oraz początki wiosny. Wiem, że jeśli kupię botki, przydadzą mi się one nie tylko teraz, ale i w późniejszym czasie.

Jak zwykle, zaczęłam szperać w Internecie, co ciekawego jest w nowych kolekcjach poszczególnych sklepów i to był błąd! Bo jest tych botków stanowczo za dużo i ciężko się na cokolwiek zdecydować. Osobiście, w wyborze butów nie kieruję się trendami, ale moimi własnymi upodobaniami i potrzebami. Żyję intensywnie, dlatego moje buty muszą być dobrej jakości, a jednocześnie muszą wyglądać interesująco. Postanowiłam wypisać na małej karteczce, jakich botów szukam i jakie chciałabym kupić i oto, co sobie spisałam:

  1. Botki muszą być czarne, bo będą pasowały mi do wszystkiego. Poza tym przy zaszaleję kolorystycznie z innymi częściami garderoby ;)
  2. Chciałabym, żeby miały obcas, bo uwielbiam takie kobiece fasony, pasują świetnie zarówno do spódniczki, jak i do spodni i wydłużają sylwetkę.
  3. Muszą być solidne, bo mam bardzo intensywny tryb życia i słabe jakościowo botki zniszczyłyby mi się bardzo szybko.
  4. Jedna para z lekkim połyskiem, a druga zamszowa- lubię mieć wybór.

botki damskie deezee

Dzięki tym 4 punktom wiedziałam, czego się trzymać i nie patrzyłam na inne fasony, to zaoszczędziło mi czasu i zamętu w wyborze. Jedną parę botków już mam i możecie ją zobaczyć na zdjęciach. Jest nieco powyżej kostki, ma obcas, ale nie za wysoki, żebym szybko mogła biegać po mieście, a dodatkowo postawiłam na futrzaną aplikację na zakończeniu cholewki.

Muszę jednak zakupić jeszcze jedną parę, ale nadal trudno mi się zdecydować, mam trzy typy:

  1. Te botki są bardzo eleganckie, są zrobione z materiału, który wygląda, jak skóra. Co mi się bardzo spodobało to ich faktura. Bo z przodu są zrobione z gładkiego materiału, zaś tył, powyżej obcasa to jakby wężowa skóra. Czarne botki Puelbo Jenny Fairy mają też 1,5 cm platformę, dzięki której stopa powinna być ustabilizowana.botki czarne deezee2. Drugi mój typ to czarne botki Lola Jenny Fairy, które urzekły mnie fikuśną klamrą na cholewce. Jeszcze nie miałam takich botków, a poza tym mają lekko połyskliwy kolor, to im dodaje takie pazura. Mają gładką fakturę i pasowałyby mi do wszystkiego. 

botki z klamrą deezee

3.Trzeci mój typ jest chyba najbardziej kobiecy i uwodzicielski, chociaż ma najniższy obcas spośród tych powyższych. Bardzo mi się podoba ten element gumy na cholewce. Te czarne botki Night Call Jenny Fairy mają nosek w szpic i mają taką typową, klasyczną szpilkę. botki na szpilce deezee

A Waszym zdaniem, na które botki powinnam się zdecydować? Zależało mi na niewymuszonej elegancji i fasonie, który będzie pasował do każdego stylu ubioru. Mam nadzieję, że te moje propozycje nie wydają Wam się nudne?

Dodam tylko, że wszystkie wyszperałam na stronie DeeZee, którą nie raz już przeglądałam. Bardzo spodobało mi się, że mają tam ciągle jakieś nowe promocje, a przesyłka jest bezpłatna, jeśli np. rozmiar byłby nie ten, można spokojnie wymienić buty do 30 dni.

Kupowałyście może już jakieś obuwie w tym sklepie? Pomóżcie z wyborem!