Uroda

Fale Loki Koki – badanie trychologiczne

Marzenie o pięknych i zdrowych włosach towarzyszy każdej z nas. Chcemy aby nasze włosy były miękkie, delikatne, a do tego gęste i lśniące jak z reklamy najdroższego szamponu. Zapominamy jednak o tym, że aby uzyskać taki efekt na bierząco powinnyśmy badać kondycję naszych włosów i skóry głowy.  Badania trychologiczne skóry głowy oraz włosów pokazują nam czy robimy błędy w swojej pielęgnacji, nad czym powinniśmy popracować i jakie kosmetyki powinniśmy dobrać do naszego typu skóry głowy i włosów aby im pomóc. Niestety często zapominamy o tym, że skoro obserwujemy swoją skórę na twarzy i ciele i odpowiadamy na jej potrzeby powinniśmy także pamiętać o potrzebach naszej skóry głowy i włosów- które niestety są bardziej kapryśne niż nasza twarz czy ciało. Ja od kilku lat regularnie sprawdzam stan swojej skóry głowy i włosów. Chciałabym Was serdecznie do tego zachęcić, gdyż właśnie takie badanie pomogło mi zadbać o swoje włosy jeszcze lepiej.

Fale Loki Koki

Na początku uważałam, że dobrze znam swoje włosy i badania trychologiczne nie są mi potrzebne. Włosy mi się przetłuszczają , są cienkie i delikatne a także zniszczone od farbowania. Myślałam wtedy, że nic nowego na temat swoich włosów przecież się nie dowiem. Z biegiem czasu jednak okazało się, że nie wiem o swoich włosach nic, a moja pielęgnacja jest źle dobrana. Kiedy pierwszy raz zbadałam swoje włosy trzy lata temu dowiedziałam się, że moje włosy są suche (nie zniszczone), mają podrażnioną skórę głowy zbyt inwazyjnym oczyszczaniem przez co produkują nadmiar sebum i owszem są cienkie ale występuje ich na mojej głowie bardzo dużo. Pierwsze badanie na którym byłam wyprowadziło mnie z pielęgnacyjnych błędów i pomogło w doborze odpowiedniej pielęgnacji. Zaczęłam stosować mniej inwazyjne oczyszczanie skóry głowy, odżywki nawilżające i wzmacniające włosy i nagle zobaczyłam różnice. Włosy po kilku miesiącach od zmiany pielęgnacji zaczęły się mniej przetłuszczać i pięknie lśnić, a ja poczułam, że takie badanie i zmiana pielęgnacji to coś co muszę regularnie powtarzać.

Odkąd pierwszy raz zbadałam swoje włosy i kondycję swojej skóry głowy minęło już kilka lat, a ja przy każdej okazji bezpłatnego zbadania włosów biegnę na nie aby sprawdzić co nowego dzieje się na mojej głowie. I tak dzięki akcji, którą przeprowadza sieć sklepów Fale Loki Koki miałam okazję po raz kolejny udać się na badanie trychologiczne i przygotować dla Was relację z niego ;) Po publikacji informacji o badaniu trychologicznym skóry głowy na Instagramie na, które się udałam zasypałyście mnie pytaniami na jego temat. Postanowiłam więc opowiedzieć Wam o nim o wiele więcej niż planowałam.

Badanie trychologiczne brzmi dość tajemniczo, natomiast jest to przyłożenie specjalnej głowicy z kamerą powiększającą obraz do naszej skóry głowy i włosów tak aby zobaczyć jak wyglądają nasze cebulki, włosy, a także mieszki włosowe.
Dzięki powiększeniu obrazu specjalista jest w stanie określić czy nasze włosy są zniszczone, jak wyglądają cebulki włosów oraz nasza skóra głowy. Jest to badanie całkiem bezbolesne i nie inwazyjne. Mimo tego, że wiele z Was tak jak ja może sądzić, że wie o swoich włosach naprawdę dużo to uwierzcie mi, że bez profesjonalnego sprzętu, dobre określenie wszystkich problemów skóry i włosów jest prawie nie możliwe.

Moja wizyta w Fale Loki Koki rozpoczęła się przemiłą rozmową, w której opowiedziałam o swoich problemach z włosami, aktualnej pielęgnacji oraz wcześniejszych badaniach trychologicznych włosów. Po krótkim wstępie przeszłyśmy do badania. Badanie zaczęłyśmy od określenia kondycji skóry głowy, zbadania mieszków włosowych oraz cebulek. Po badaniu skóry głowy przyszła pora na zbadanie włosów przy nasadzie głowy w połowie długości włosów oraz na końcach. Badania pokazały, że mam bardzo delikatną i wrażliwą skórę głowy z tendencją do przetłuszczania. Moje włosy są jednak całkiem zdrowe, dobrze nawilżone i tylko miejscowo można zobaczyć pojedyncze połamane włosy. Na badaniu mogłam zobaczyć dokładnie miejsca złamań włosa, a także oblepione w niektórych miejscach sebum cebulki włosów.

Po badaniu trycholog powiedziała mi jakich kosmetyków powinnam używać, na co zwracać uwagę przy ich doborze i jak myć swoją skórę głowy aby dobrze ją oczyścić z nadmiaru sebum. Wszystkie te informacje poszerzyły moją wiedzę i zmieniły podejście do kilku kwestii w pielęgnacji specjalistycznej włosów. Teraz wiem, że do mojej przetłuszczającej się skóry głowy i suchych włosów jest specjalny szampon, który nie obciąża włosów, a zarazem je nawilża :)

Powiem Wam szczerze, że odkąd prowadzę swój własny sklep bardzo mocno zwracam uwagę na to kto mnie obsługuje i czy osoba, która mi doradza naprawdę zna się na temacie. Mam kilka pytań sprawdzających na które znam dość szczegółowo odpowiedzi i jeśli pokrywają się z moją wiedzą na dany temat wiem, że mogę zaufać danej osobie. Załoga Fale Loki Koki na Pilotów w Krakowie zdała egzamin śpiewająco. Serdecznie mogę polecić Wam to miejsce i dziewczyny, które faktycznie znają się na kwestii badania i doradztwa w doborze kosmetyków do włosów.

 

Co jest rewelacyjne to to, że teraz każda z Was w dniach 15-30 września może przyjść do jednego z salonów Fale Loki Koki na badanie trychologiczne i dobór odpowiednich kosmetyków do włosów. Badania odbywają się w całej Polsce w wybranych sklepach, których listę znajdziesz tutaj: http://falelokikoki.pl/nasze-sklepy W tych dniach obowiązuje także świetna promocja przy zakupie 1 kosmetyku, drugi 50% taniej :) Ja już mam w planach małe zakupy – pokochałam glinkę do włosów z Montibello, którą pokazywałam Wam na instagramie i na pewno skorzystam z promocji aby ją zakupić :)

Za jakiś czas podzielę się dodatkową opinią na temat testowanych kosmetyków – póki co sprawdzają się rewelacyjnie. Koniecznie wpadnijcie do Fale Loki Koki na badania i zróbcie coś dobrego dla swoich włosów :)