Uroda

BodyBoom – kawowy peeling zapachowy <3

Pielęgnacja ciała to moja ulubiona dziedzina kosmetyczna. Uwielbiam testować nowe kremy, balsamy, oleje i peelingi. I o ile na codzień muszę być także ekspertem od makijażu o tyle prywatnie chętniej wracam do rozmów na temat pielęgnacji ciała. Zdecydowanie jest to mój największy „bzik” kosmetyczny i nad taką pielęgnacją spędzam długie godziny. Uwielbiam ją i od zawsze wychodzę z założenia, że prawidłowe oczyszczanie ciała to podstawa dobrze skrojonej pielęgnacji.

Ostatnio moje zainteresowanie padło na peelingi BodyBoom. Powiem szczerze, że robiąc dla Was testery miałam okazję powąchać każdy zapach i wybrać dwa które najbardziej mnie urzekły: Kokos i Mango. Te dwa zapachy tak mocno zawładnęły moim zapachowym zmysłem, że uznałam, że jest to najwyższa pora aby przetestować oba zapachy i dać się im ponieść. Jak dotąd testowałam tylko oryginalny peeling BodyBoom i powiem szczerze, że o ile działanie bardzo mi się podobało to dla mnie kompletnego nie wielbiciela kawy rozwiązanie z zapachowym peelingiem kawowym wydaje się o wiele przyjemniejsze :)

kawowy peeling zapachowy

Peelingi kawowe to zdecydowana nowość w mojej pielęgnacji, dlatego, że przed BodyBoom nie znałam ani jednego dobrego peelingu kawowego, który zagościłby w mojej łazience na dużej i do którego z chęcią bym wracała. Jeśli chodzi natomiast o peelingi kawowe robione samemu w domu to zdecydowanie nie jestem osobą która ma czas i chęci aby takie peelingi kawowe robić. Stąd też BodyBoom okazał się idealnym rozwiązaniem dla mnie :)

Dlaczego lubię BodyBoom?

Jest wiele rzeczy które podobają mi się w tych peelingach. Począwszy od pięknego i praktycznego opakowania, mega ciekawie zrobionej etykiety aż po sam skład który zachwyci każdą ekomaniaczkę :) W peelingach BodyBoom znajdziemy kawę robustę, brązowy cukier, czekoladę <3, olejek makadamia, olejek arganowy, olejek migdałowy, witaminę E i sól himalajską. Czy ten skład nie brzmi cudownie? Jestem ogromną wielbicielką działania czekolady, olejku arganowego, witaminy E i kawy na moją skórę, dlatego ja jestem zachwycona ;)

Musicie pamiętać, że peeling kawowy to peeling naturalny, który robiony jest ze zmielonych ziarenek kawy które oczywiście zawierają w sobie kofeine, a ta ma działania pobudzające i pomaga w usunięciu toksyn z organizmu. Kawa redukuje także celulit i spowalnia proces starzenia się skóry co dla mnie jest bardzo dużym plusem i przekonuje mnie do tego aby korzystać właśnie z peelingów kawowych.

Do złuszczania naskórka peelingi BodyBoom używają dwóch składników brązowego cukru i soli himalajskiej. Dwa naturalne składniki które mogą dać nam naprawdę komfortowe złuszczenie martwego naskórka nie powodując przy tym podrażnień. Podoba mi się także, że użyto akurat brązowego cukru, gdyż ma on nie tylko działanie złuszczające ale także nawilżające gdyż cukier spowalnia odparowywanie wody ze skóry i pomaga utrzymać jej  odpowiednie nawilżenie. Natomiast sól himalajska która robi ostatnio ogromną furorę w wielu kuchniach nadaje się także do bardzo dobrego odżywienia ciała od zewnątrz gdyż zawiera masę elektrolitów i substancji mineralnych, które bardzo dobrze wpływają na nasz organizm. Co ciekawe sól himalajska ma także działanie antybakteryjne i pomaga usunąć z organizmu toksyny metali ciężkich.

Składnik który jest moim ulubionym to zdecydowanie czekolada. Uwielbiam białą czekoladę z truskawkami, mleczną i tą z orzechami i powiem szczerze, że zazwyczaj odżywiam nią moje ciało od środka ;p Teraz korzystając z peelingu BodyBoom czekolada działa także od zewnątrz nie dodając mi zbędnych cm w biodrach ;p Dlaczego tak bardzo lubię czekoladę? Przede wszystkim dlatego, że uelastycznia moją skórę i pomaga w usprawnieniu przepływu krwi, a także spowalnia proces starzenia i wypełnia zmarszczki poprzez zawarty w swoim składzie kwas linolowy  ;) Chcesz być piękną i młodą i nie mieć zbędnych kilogramów koniecznie wysmaruj swoje ciało czekoladą ;p

Nie mogę także zapomnieć o olejkach, których w peelingu jest pełno. Zdecydowanie najważniejsze z nich to olej arganowy i makadamia o których rewelacyjnym działaniu wiemy od dawna :) Oba oleje za zadanie mają nawilżyć nasze ciało aż po najgłębsze warstwy naskórka i oczywiście zapobiec starzeniu się skóry :) Ja uwielbiam te dwa olejki i zawsze wyszukuje ich w składzie ulubionych produktów kosmetycznych :)

kawowy peeling zapachowy

Kolejną kwestią za którą lubię BodyBoom to zdecydowania to, że działa na moje ciało kompleksowo. Cudownie oczyszcza skórę z martwego naskórka, zwalcza celulit i rozstępy, a do tego nawilża ;) Czego chcieć więcej? Jest jeszcze kilka rzeczy na które zwracam uwagę, np to czy dany produkt był testowany na zwierzętach i cieszę się, że BodyBoom tak jak ja lubi zwierzaki i nie testuje swoich produktów na nich :) Pokazuje mi to, że marka z którą współpracuje i polecam moim klientkom jest świadoma społecznie i pokazuje, że każdy z nas prowadząc swoją działalność powinien dbać nie tylko o swój interes ale także o środowisko i zwierzęta, które same o siebie nie zadbają.

Jeśli same chcecie się przekonać o tym, czy peeling BodyBoom jest dla Was to ma dla Was małą niespodziankę :) Robiąc dowolne zakupy w moim sklepie w dniach 3-5 lutego w prezencie dostaniecie peeling BodyBoom 30g ;)