Lifestyle

Bezpieczeństwo w podróży

Ostatni rok obfitował u mnie w różnego rodzaju podróże. W końcu nadrobiłam zaległości w podróżowaniu i przypomniałam sobie ile daje mi wyjazd i zmiana klimatu. Kilka dni w całkiem innym miejscu niż dom i brak utartych schematów podróży sprawiły, że na nowo pokochałam wyjazdy. Nie zależnie czy nocowałam u znajomych czy w pięcio gwiazdkowym hotelu w podróży czułam się dobrze i bezpiecznie. Wyszłam ze swojej strefy komfortu zaczęłam podróżować więcej i czasami bardzo spontanicznie.

Pamiętam jak we wrześniu zadzwoniła do mnie koleżanka z pytaniem czy przylecę do niej na Korfu. Telefon odebrałam we wtorek w nocy, a w czwartek rano byłam już w samolocie. Mimo tego, że każdy dzień w swojej pracy staram się mieć rozplanowany tak aby móc go w pełni wykorzystać, czasami zdarzają się chwilę jak ta kiedy odebrałam telefon. Poprzesuwałam wszystkie swoje plany, zastanowiłam się ile z pracy jestem w stanie zrobić na Korfu, kupiłam bilet i zaczęłam się pakować. I mimo tego, że pamiętałam o ubraniach, komputerze, dokumentach czy ładowarkach zapomniałam o jednym bardzo ważnym elemencie… Ubezpieczeniu podróżnym.

Tak wyjazd last minut bez ubezpieczenia podróżnego? Hania naprawdę? Prawda jest taka, że o braku ubezpieczenia podróżnego uświadomiłam sobie w momencie kiedy jechałam wąską drogą wśród gór, a kierowca z naprzeciwka dość ostro wchodził w zakręt… Tak właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że zaaferowana wyjazdem oczywiście pamiętałam o kostiumie kąpielowym, kosmetykach, szczoteczce do zębów i innych pierdołach, które w tym momencie zdecydowanie nie uratowałyby mi życia.

Podróżowanie bez ubezpieczenia? Zrobiłam to pierwszy raz w życiu na Korfu i powiem szczerze, że nie powtórzę tego nigdy więcej. Perspektywa nieprzewidzianego wypadku i potencjalne leczenie przeraziły mnie tak mocno, że po powrocie do hotelu zaczęłam szukać ubezpieczenia podróżnego, które pomoże mi właśnie w momencie kiedy zdarzy się nieszczęśliwy wypadek.

Znalazłam wtedy ubezpieczenie podróżne Aviva, które wydaje mi się bardzo rozsądne i o którym dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć. Oczywiście większość z Was zacznie się teraz zastanawiać jakie ubezpieczenie zazwyczaj kupuje. Niestety muszę Wam powiedzieć to co robi większość polaków wybiera najtańsze ubezpieczenie. Przecież tyle razy podróżowałam i nic się nie stało, dlaczego teraz ma się wydarzyć coś złego? Tak są to myśli, które najczęściej pojawiają nam się w głowie. Muszę jednak Was ostrzec nie jest to dobre myślenie…

Wybierając swoje ubezpieczenie zaczęłam myśleć o tym jakie sytuacje  mogą mnie spotkać w czasie podróży.

Będąc na Korfu mógł wjechać w nas samochód z naprzeciwka. Oczywiście pasy miałam zapięte ale… przecież tak łatwo spaść z tej drogi w dół. Po tej historii ważne było więc dla mnie aby ubezpieczenie pokryło leczenie za granicą tak abym nie musiała kompletnie o nim myśleć. Mając znajomych lekarzy, którzy pracują w szpitalach w europie wiem, że nasza opieka zdrowotna jest tania w porównaniu do tej np w Grecji stąd też pół miliona złotych na lekarzy wydało mi się bezpieczną opcją. A co kiedy nie wyjdę w ciągu tygodnia ze szpitala, albo moje leczenie będzie przewlekłe? Oczywiście transport do Polski aby rodzina mogła mi pomóc. ( kolejna niezbędna opcja w ubezpieczeniu ) Hm… czasem wybieram się też na narty w Polsce, albo jadę nad morze stąd też nawet niewielkie ubezpieczenie podróży w rodzimym kraju się przyda. Akcja poszukiwawcza jak będę na nartach i się zgubie? Czemu nie ! Zgubiony bagaż? Oj tak moim znajomym przydarzyło się nie raz, co będzie jak zgubią i mój z laptopem, aparatem, ipodem…

Tak kochani, ubezpieczenie podróżne to ważny temat. Mimo tego, że chcemy być bezpieczni i raczej nie narażamy się na zbędne ryzyko to zawsze warto mieć ze sobą ubezpieczenie. Przecież nie kosztuje ono dużo, a może tak wiele.

Mam też dla Was świetną wiadomość. Tylko teraz z okazji Cymber Monday -20% na ubezpieczenie podróżne AVIVA. Promocja obowiązuje do 26. 11.2018 kochani śpieszcie się naprawdę warto :)